Blog
Z południowych Kresów
Spiszak
Spiszak Do korespondencji: Spiszak1(małpa)interia.pl
0 obserwujących 26 notek 23999 odsłon
Spiszak, 11 maja 2011 r.

Konsul słowacki rządzi Małopolską? A wojewoda Kracik wykonawcą?

Konsul słowacki rządzi Małopolską? A wojewoda Stanisław Kracik jest wykonawcą jego poleceń?

A w każdym razie jak chodzi o południową Małopolskę. Takie w każdym razie wrażenie można odnieść po tym co dzieje się na tym terenie i jak się zachowuje wojewoda małopolski Stanisław Kracik wobec konsula słowackiego. 

Na jego (konsula słowackiego) żądanie, polecenie czy inną sugestię wojewoda Kracik podejmuje działania w interesie państwa słowackiego, a na niekorzyść polskiej racji stanu.

A oto kilka przykładów takiej postawy (jakby poddaństwa?).polskiego wojewody wobec konsula słowackiego:



1. Na terenie polskiej części Spisza zorganizowano jesienią 2010 r. uroczyste obchody 90 rocznicy powrotu części Spisza i Orawy do Polski.

Wojewoda Kracik wezwał do siebie tamtejszego wójta, i następnie wspomniany konsul słowacki, w gabinecie urzędowym polskiego wojewody, pod jego okiem, ponoć obsztorcował, jakby się czując się w mocy i panem, tego polskiego wójta, polskiej gminy, znajdującej się w granicach Polski i podległej polskiej jurysdykcji, za zorganizowanie tych patriotycznych uroczystości!

(Nawiasem mówiąc obchody te pierwotnie miały mieć bardziej uroczystą oprawę i odbyć się z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent Bronisław Komorowski ograniczył się do przekazania uczestnikom okolicznościowego przesłania)


2. Rada tejże gminy Łapsze Niżne, jeszcze za poprzedniej kadencji, przed wspomnianymi uroczystościami postanowiła (w istocie w imieniu wielu spiskich organizacji i stowarzyszeń, lub innych polskich organizacji działających na rzecz Spisza) uhonorować osoby najbardziej zasłużone dla sprawy spiskiej. Podjęto uchwałę o utworzeniu nagrody "Zasłużony dla Spisza".

Wojewoda Kracik, znów zgodnie z wolą słowackiej strony, zainterweniował i zmusił radę gminy do anulowania tej uchwały wyrożniającej wszystkich zasłużonych dla różnych aspektów sprawy "polsko-spiskiej" i zezwolił jedynie na uchwalenie nagrody bardzo lokalnej "Zasłużony dla spiskiej gminy Łapsze Niżne", czym całkiem wypaczona została idea nagrody (o czym więcej we wcześniejszym wpisie na moim blogu - tu link)


3. W wyniku interwencji w urzędzie wojewody Stanisława Kracika członkowie Towarzystwa Słowaków w Polsce, na ścianie budynku urzędowego w Niedzicy, latem ub. roku wmurowali tablicę upamiętniającą pobyt w tym budynku słowackiego okupanta, członka rodziny przywiezionej z głębi Słowacji, jako urzędników okupacyjnych, na tereny Polski okupowanej przez Słowaków.


4. Od wielu już miesięcy na terenie polskiego Spisza bezkarnie w centrum jednej z miejscowości (w Nowej Białej) stoi pomnik (będący podobno samowolą budowlaną(?) opluwający polskich bohaterów - żołnierzy "Ognia" - na tablicy zostali oni nazwani bandytami.

Choć byli to "Żołnierze wyklęci" którzy walczyli z ludźmi, którzy sprzeniewierzyli się Polsce i działali na rzecz obcego państwa (Czechosłowacji), lub w czasie okupacji przybyli ze Słowacji i w 1945 r. walczyli przeciwko Polsce, godząc w integralność terytorialną naszego państwa

5. Interwencja słowacka jesienią 2010 r. doprowadziła do cofnięcia części zapłaty za opracowanie przewodnika "Spisz kraina wielu kultur". Powodem ataku na to wydawnictwo było przedstawienie dziejów tego terenu, jak i opisanie zamieszkującej je ludności, zgodnie z wiedzą naukową, ale w sposób niezgodny z oczekiwaniami działaczy słowackich.

Wystosowali więc ostre pismo stwierdzając (jednakże bezpodstawnie), że publikacja ta "ma wyraźnie antysłowacki charakter" (bo nie przedstawia - tak jak oni by chcieli - mieszkańców Zamagurza jako etnicznych Słowaków), i prosząc o usunięcie jej ze strony internetowej gminy, na takze  "usunięcie jej ze szkół, do których została rozesłana oraz zaprzestanie jej kolportażu", argumentując że taka publikacja jest sprzeczna z ustawą o mniejszościach narodowych i entnicznych oraz języku regionalnym!

Na szczęście władze gminy jak dotąd nie ugięły się temu żądaniu. Ksiązka jest wciąż dostępna w wersji elektronicznej w formie pdfa na stronie internetowej Urzędu Gminy Łapsze Niżne. (warto ściągnąć, ładnie przygotowana i opracowana - link do strony z pdfem)

Należy podkreślić, że równocześnie polskie władze nie podejmują żadnych działań, gdy po słowackiej stronie, przez instytucje państwa słowackiego lub samorządowe dotowane przez Państwo, publikowane są dziesiątki książek fałszujących historię a niekiedy wręcz w oszczerczy sposób przedstawiające Polskę i Polaków.

Władze polskie, tak skwapliwie wstawiające się za upamiętnieniem w Polsce słowackiego okupanta, nie podejmują nawet starań o załatwienie w zamian możliwości np. godziwego upamiętnienia Wielkiego Polaka, Wojciecha Halczyna z Lendaku, poprzez np. jakiś pomnik na jego zaniedbanym grobie. Bo w przeciwieństwie do wspomnianego członka rodziny urzędnika okupacyjnego, który był tylko krótkotrwałym przybyszem w Polsce, tak Halczyn spoczywa na rodzinnej ziemi, gdzie mieszkali i żyli on i jego przodkowie od wieków  - pod Tatrami dziś na słowackiej stronie.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale